Planowanie wolnego czasu zazwyczaj kojarzy się z relaksem, wyjazdami i odciągnięciem myśli od zawodowych obowiązków. Zupełnie inaczej wygląda to jednak z perspektywy sektora medycznego, dla którego dni wolne od pracy, weekendy oraz świąteczne kalendarzowe zrywy oznaczają konieczność nieustanneki czujności i przestawienia się na tryb podwyższonej gotowości. Co właściwie dzieje się w systemie ochrony zdrowia, gdy większość instytucji publicznych i urzędów zamyka swoje drzwi, a pacjenci masowo ruszają po pomoc lekarską? Zagadnienie to szczegółowo naświetla publikacja zatytułowana „Wolne dni – informacje. Czytaj więcej na rynekzdrowia.pl”, ukazująca kulisy funkcjonowania placówek w specyficznych realiach kalendarzowych.
Kiedy zbliżają się dni ustawowo wolne od pracy, tradycyjna sieć podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) ulega całkowitemu przemianowaniu. Standardowe przychodnie, w których na co dzień odbieramy recepty i konsultujemy przewlekłe dolegliwości, zawieszają swoją działalność na rzecz tzw. nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. I tutaj pojawia się mała, przyziemna refleksja każdego pacjenta: czy musi nas dopaść przeziębienie akurat wtedy, kiedy w lodówce wiatr gwiżdże, a najbliższy otwarty punkt pomocy znajduje się trzy dzielnice dalej? Z medycznego punktu widzenia organizm nie pyta o kalendarz przed wywołaniem gorączki, co doskonale widać po statystykach odwiedzin w placówkach dyżurujących podczas długich weekendów.
Jak działa medyczny system ratunkowy w dni wolne?
Zasady korzystania z pomocy medycznej poza standardowymi godzinami pracy są jasne, choć pacjenci nierzadko je mylą. W dni wolne oraz w godzinachie wieczorno-nocnych od 18:00 do 8:00 dnia następnego pacjent może zgłosić się do dowolnego punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Co ciekawe, nie obowiązuje tu żadna rejonizacja – jeśli nagle poczujemy się źle podczas wyjazdu wypoczynkowego na drugim końcu Polski, lekarz ma obowiązek nas przyjąć bez względu na to, gdzie na co dzień składamy deklarację wyboru.
Warto jednak pamiętać, że dyżurujące punkty nie służą do wypisywania stałych leków na choroby przewlekłe ani do rutynowych wizyt kontrolnych. To miejsce przeznaczone na nagłe zachorowania i nagłe pogorszenia stanu zdrowia, które nie stwarzają jeszcze bezpośredniego zagrożenia życia (wtedy niezmiennie na posterunku pozostają Szpitalne Oddziały Ratunkowe oraz zespoły ratownictwa medycznego).
Optymalizacja kadr i wyzwania organizacyjne
Zarządzanie zasobami ludzkimi w ochronie zdrowia w dni wolne to dla dyrektorów szpitali prawdziwa gra strategiczna. Warto zauważyć, że resort zdrowia regularnie pochyla się nad przepisami dotyczącymi m.in. wymogów kadrowych na oddziałach hospitalizacji planowej w weekendy. Nowelizacje przepisów zmierzają do tego, by w okresach wolnych od pracy elastyczniej szafować obecnością personelu medycznego tam, gdzie pacjenci nie przebywają w trybie pilnym, co pozwala odciążyć system i przekierować lekarzy oraz pielęgniarki do realnego wsparcia stanów nagłych.
Choć administracja państwowa i urzędy (w tym np. placówki kontrolne czy inspekcje) w dniach zastępczo wolnych za święta przypadające w soboty zamykają się na kłódkę, biały personel nie ma luksusu całkowitego odcięcia od rzeczywistości. Harmonogramy dyżurów układane są z dużym wyprzedzeniem, bo zdrowie obywateli – w przeciwieństwie do urzędowych pieczątek – nie bierze urlopów na żądanie.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl