Miliardowe inwestycje w polskich szpitalach. Co zmienia się w systemie ochrony zdrowia?

Polskie szpitalnictwo przechodzi obecnie przez jeden z najbardziej dynamicznych okresów finansowych w swojej historii, co szczegółowo omawia portal w materiale zatytułowanym Inwestycje szpitalne – informacje. Czytaj więcej na rynekzdrowia.pl. Dzisiejsze statystyki pokazują, że na modernizację infrastruktury medycznej, cyfryzację oraz zakup zaawansowanego sprzętu płyną rekordowe sumy z Krajowego Planu Odbudowy oraz Funduszu Medycznego. Choć zastrzyk gotówki rzędu kilkunastu miliardów złotych daje nadzieję na skok cywilizacyjny, dyrektorowie placówek wciąż z niepokojem patrzą na rosnące koszty stałe. Czy nowoczesne mury i sztuczna inteligencja wystarczą, by uzdrowić polską służbę zdrowia?

W ramach samych tylko funduszy z KPO na projekty związane z ochroną zdrowia zakontraktowano już blisko 17 mld zł, obejmując tysiące umów na modernizację placówek w całym kraju. Pieniądze te nie trafiają wyłącznie do wysokospecjalistycznych klinicznych molochów, ale mocno wspierają szpitale powiatowe i wojewódzkie. Kto z nas nie chciałby, żeby najbliższa placówka medyczna oferowała standardy rodem z zachodnich seriali? No właśnie, teoria teorią, ale w praktyce budżety trzeszczą w szwach, a inflacja i presja płacowa robią swoje.

Gdzie dokładnie trafiają gigantyczne fundusze?

Strumień pieniędzy został podzielony na kilka strategicznych obszarów. Lwią część stanowią inwestycje w onkologię i kardiologię – działy medycyny, które dotykają największej liczby pacjentów i wymagają natychmiastowej interwencji technologicznej. Przykładowo, na samym Podkarpaciu łączna pula środków przeznaczonych na lokalną ochronę zdrowia przekroczyła historyczną granicę miliarda złotych.

Poza cegłami i zaprawą murarską – czyli klasycznymi remontami sal operacyjnych czy oddziałów ratunkowych – ogromny nacisk kładzie się na transformację cyfrową. Szpitale kupują zaawansowane systemy e-dokumentacji, wdrażają rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji (AI) i uszczelniają cyberbezpieczeństwo. Jak zauważają eksperci branżowi, do 2035 roku nawet do 90% placówek w Polsce ma w pełni polegać na technologiach AI w codziennej diagnostyce i zarządzaniu.

Dyrektorzy boją się o finanse – paradoks nowoczesnych szpitali

Mimo że rządowe konferencje pękają w szwach od optymistycznych liczb, nastroje wśród osób zarządzających szpitalami bywają dalekie od euforycznych. Z badań przeprowadzonych na potrzeby raportu „Szpital przyszłości” wynika, że aż 57% dyrektorów nie wierzy, iż za dekadę ich placówki będą funkcjonować w obecnym kształcie. Co więcej, aż 67,4% ankietowanych wskazuje finanse i rosnące koszty bieżące jako główny, spędzający sen z powiek problem.

To trochę tak, jakby ktoś podarował ci najnowszze, luksusowe auto sportowe, ale zapomniał dopisać do budżetu kosztów benzyny oraz ubezpieczenia. Szpitale zyskują nowoczesne rezonanse magnetyczne, odnowione laboratoria i zaawansowane pakiety oprogramowania, ale po zakończeniu zewnętrznych dotacji będą musiały utrzymać ten skomplikowany organizm z kurczących się kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Co dalej z polskim pacjentem?

Kluczem do powodzenia trwającej transformacji ma być powolne przechodzenie na tzw. opiekę opartą na wartościach (value-based healthcare), gdzie system rozlicza się nie za czystą liczbę wykonanych procedur, ale za realny efekt zdrowotny pacjenta. Czy to się uda? Czas pokaże, a najbliższe lata pokażą, czy miliony pompowane w mury i sprzęt rzeczywiście przełożą się na krótsze kolejki do lekarzy specjalistów.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl