Dorota Ronek stanęła na czele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych

Polski system ochrony zdrowia czeka nowy rozdział, a wszystko za sprawą ważnej zmiany kadrowej na samej górze medycznego syndykatu. W październiku 2026 roku dowiedzieliśmy się, że stery nad jedną z najbardziej wpływowych organizacyjnych sił w kraju przejmuje osoba doskonale znająca realia szpitalnych korytarzy, pacjentów oraz bolączki personelu medycznego. Czy nadchodzący czas przyniesie przełom w wieloletnich sporach o pensje i warunki pracy? Odpowiedź kryje się w kulisach tej nagłej, choć naturalnej sukcesji.

Więcej szczegółów na ten temat przynosi materiał zatytułowany „Dorota Ronek – informacje. Czytaj więcej na rynekzdrowia.pl” opublikowany na łamach wspomnianego portalu branżowego. Wynika z niego, że nową przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) została właśnie Dorota Ronek. Na stanowisku tym zastąpiła ona Krystynę Ptok, która kierowała organizacją przez dwie pełne kadencje i w tegorocznych wyborach nie ubiegała się już o reelekcję.

Zmiana na stanowisku szefowej OZZPiP to bez wątpienia moment symboliczny. Krystyna Ptok przez lata dała się poznać jako niezwykle wyrazisty, bezkompromisowy głos polskiego pielęgniarstwa, dla którego trudne negocjacje z kolejnymi ministrami zdrowia były codziennością. Szczerze mówiąc, zazdroszczę jej świętego spokoju – piastowanie takiej funkcji w polskim, permanentnie niedofinansowanym systemie to praca pod ciągłą presją, gdzie zamiast kawy pić trzeba melisę litrami. Teraz jednak pałeczkę przejmuje ktoś, kto w strukturach związku aktywnie działa od dekad.

Dorota Ronek to postać o solidnym zapleczu merytorycznym i praktycznym. Na co dzień jest związana z Województwem Lubelskim oraz pracą w tamtejszych placówkach medycznych – m.in. jako pielęgniarka w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Lublinie. Związkową ścieżkę przechodziła krok po kroku: już w 2013 roku zasiadała w składzie Zarządu Krajowego OZZPiP, później piastowała funkcję sekretarza, a w kadencji 2022–2026 pełniła obowiązki II wiceprzewodniczącej. Co ciekawe, w 2019 roku została doceniona przez resort zdrowia, otrzymując odznakę honorową „Za Zasługi w Ochronie Zdrowia”. Aż prosi się o refleksję, czy odznaki od ministerstwa smakują tak samo słodko, gdy chwilę później trzeba temu samemu ministerstwu patrzeć twardo na ręce w sporach o płace.

A wyzwań nowej przewodniczącej z pewnością nie zabraknie. Wśród palących problemów, z którymi przyjdzie jej się mierzyć, kluczową kwestią pozostaje spór wokół ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Związek od dawna alarmuje o dramatycznych nierównościach płacowych i podziale personelu na grupy, co skutkuje masowymi pozwami sądowymi i lawiną wyroków zmuszających szpitale do wypłaty milionowych odszkodowań. Zresztą sama Ronek wielokrotnie zwracała uwagę w ogólnopolskich mediach, że wyższe stawki i uznawanie kwalifikacji wciąż dotyczą zaledwie ułamka pracowników białego personelu.

Przed nową szefową OZZPiP stoi zadanie utrzymania jedności środowiska i twardej obrony praw pracowniczych w obliczu stale procedowanych zmian systemowych. Czas pokaże, czy dyplomatyczne zaplecze i wieloletnie doświadczenie nowej liderki pozwolą wynegocjować kompromis, na który polskie szpitale czekają od lat.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl