Organizacja ostatniego pożegnania bliskiej osoby wiąże się nie tylko z ogromnym ładunkiem emocjonalnym, ale również z poważnym obciążeniem domowego budżetu. Temat ten powraca jak bumerang, szczególnie w obliczu modyfikacji przepisów oraz rosnących kosztów usług funeralnych. Jak wynika z danych omawianych w publikacji „Zasiłek pogrzebowy – informacje. Czytaj więcej na rynekzdrowia.pl”, kwestie te budzą ogromne zainteresowanie Polaków próbujących odnaleźć się w gąszczu urzędowych procedur. Choć zasady uległy pewnym modyfikacjom, diabeł – jak zwykle – tkwi w szczegółach, o których nie każdy pamięta przed wizytą w urzędzie.
Od 1 stycznia 2026 roku podstawowa wysokość świadczenia wypłacanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wzrosła do poziomu **7000 zł**. Przypomnijmy, że przez ponad trzynaście poprzednich lat kwota ta była zamrożona na poziomie zaledwie 4000 zł, co przy galopującej inflacji i drożejących usługach cmentarnych stanowiło jedynie ułamek realnych wydatków. Statystyki pokazują skalę zjawiska – tylko w okresie od stycznia do września 2026 r. ZUS wypłacił 299,1 tys. zasiłków pogrzebowych na łączną kwotę 1 mld 870 mln zł, a przeciętna wypłata wyniosła 6252,67 zł.
Kto może liczyć na pieniądze i na jakich zasadach?
Warto pamiętać, że przepisy wyraźnie rozróżniają status osoby wnioskującej. Jeśli o wsparcie występuje członek najbliższej rodziny (małżonek, rodzice, dzieci, rodzeństwo czy dziadkowie), przysługuje mu pełna kwota świadczenia, czyli wspomniane 7000 zł, niezależnie od faktycznych kosztów, jakie poniósł. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy organizacją pogrzebu zajmuje się osoba spoza kręgu rodzinnego, daleki znajomy, gmina czy dom pomocy społecznej. Wówczas pieniądze są zwracane do wysokości faktycznie poniesionych i udokumentowanych wydatków.
Swoistą ciekawostką i dowodem na to, jak bardzo ewoluował rynek, są relacje przedstawicieli branży funeralnej. Wyższa kwota wsparcia sprawiła, że Polacy coraz rzadziej decydują się na najtańsze rozwiązania – na przykład tradycyjne trumny z drewna iglastego ustępują miejsca solidniejszym modelom dębowym, a popularność zyskują kremacje oraz nowoczesne kolumbaria, które rozwiązują problem kurczących się miejsc na cmentarzach. Czasami jednak, zwłaszcza w dużych aglomeracjach, koszty samego wykupienia miejsca i opłat parafialnych potrafią pochłonąć budżet szybciej, niż mogłoby się wydawać.
Szybsze urzędowe procedury i co czeka nas w przyszłości
Pozytywną zmianą, którą odczuli obywatele, jest skrócenie ustawowego terminu oczekiwania na przelew z 30 do zaledwie 14 dni. W praktyce, dzięki cyfryzacji i wymianie danych między urzędami, średni czas oczekiwania na decyzję i wypłatę środków w ZUS wynosi obecnie około 9 dni. Co więcej, administracja państwowa nie zwalnia tempa – na rok 2027 zapowiedziano wdrożenie specjalnego systemu elektronicznego (nazywanego nieoficjalnie pogrzebowym KSeF), który ma jeszcze bardziej usprawnić obieg dokumentów pomiędzy zakładami pogrzebowymi a instytucjami państwowymi.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl