Gdy w sklepach sieci Żabka pojawiła się nowa mrożona pizza sygnowana nazwiskiem znanego influencera Szymona Nyczki, w internecie zawrzało, a w dyskusję włączyli się nie tylko fani i dietetycy, ale i najwyższe szczeble ochrony zdrowia. Wtorkowe analizy ekspertów pokazują, że produkt – choć daleki od idei zdrowego żywienia – stał się symbolem znacznie szerszego problemu społecznego, w którym marketing napędza nawyki żywieniowe najmłodszych, wywołując lawinę skrajnych opinii i mocnych słów na temat odpowiedzialności biznesu.
W środę, 8 października 2026 roku, na łamach serwisu Rynek Zdrowia w artykule zatytułowanym „Konsultant krajowy zabrał głos w sprawie pizzy Książula. Padły mocne słowa”, opublikowano stanowisko dr. hab. n. med. Łukasza Balwickiego. Konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego odniósł się do debaty wokół mrożonego placka, który w wersjach takich jak tzw. „Pizza Fat” dostarcza organizmowi m.in. 1655 kcal, blisko 66–76 gramów tłuszczu oraz gigantyczną dawkę sodu przekraczającą o ponad 200% normy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Choć sam twórca internetowy, znany szerzej jako Książulo, otwarcie przyznaje, że jego wyroby nie mają nic wspólnego z dietetyczną rewolucją i nie aspiruje do miana eksperta ds. żywienia, eksperci zwracają uwagę na mechanizm stojący za sukcesem sprzedaży. Młodzi konsumenci podejmują decyzje zakupowe pod wpływem silnej więzi emocjonalnej z influencerem, a nie realnych potrzeb organizmu. Przyznam szczerze, że widząc kolejny produkt lansowany przez osobę z internetu, mam wrażenie, iż żyjemy w bańce, gdzie liczy się wyłącznie zasięg, a kalorie i tabele odżywcze stają się jedynie nudnym dodatkiem drukowanym drobnym mackiem na odwrocie pudełka. Kto z nas w wieku kilkunastu lat analizował zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, widząc w lodówce twarz ulubionego twórcy z YouTube? No właśnie.
Problem skali i marketingowe zaplecze handlu
Sytuacja z mrożoną pizzą porusza kwestie strukturalne. Jak zauważają specjaliści od zdrowia publicznego, dostępność takich przekąsek w sklepach osiedlowych, do których dzieci i młodzież zaglądają samodzielnie po lekcjach, sprzyja impulsywnym zakupom. Zresztą, spójrzmy prawdzie w oczy – sieć Żabka czy inne popularne placówki doskonale znają mechanizmy handlowe. Oferowanie wysokokalorycznego fast foodu w połączeniu z twarzą idola to model biznesowy skrojony na miarę współczesnych czasów, w którym trudno oczekiwać, by całą odpowiedzialnością za dietę młodych obarczać wyłącznie zmęczonych rodziców.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że Światowa Organizacja Zdrowia już w 2023 roku apelowała o wprowadzenie skuteczniejszych regulacji prawnych, które ograniczyłyby agresywną promocję niezdrowej żywności żerującą na autorytecie celebrytów i influencerów. Tymczasem polski rynek żywnościowy zdaje się iść w zupełnie w innym kierunku, zamieniając każdy kulinarny trend internetowy w natychmiastowy hit handlowy.
Głosy krytyki i odwieczny paradoks pizzy
W debacie publicznej głos zabrała również inna znana influencerka, Anna Karcz, która poddała produkt testowi, nazywając go dosadnie „ grubą bułą z mąki pszennej z mozzarellą” o wartościach opiewających na całe dzienne zapotrzebowanie tłuszczowe dorosłej kobiety. Internauci natychmiast podzielili się na dwa obozy: jedni bronią prawa do swobodnego wyboru i rynkowej wolności, drudzy alarmują o epidemii otyłości wśród dzieci.
Co ciekawe, historia medycyny i dietetyki zna też zupełnie inne oblicza pizzy – w przeszłości włoscy naukowcy czy analizy publikowane m.in. w czasopiśmie „Nutrients” próbowały dowodzić, że tradycyjny placek ze świeżych składników, oliwy z oliwek i sosu pomidorowego bogatego w likopen może wręcz wykazywać właściwości prozdrowotne, a nawet pomagać w łagodzeniu stanów zapalnych stawów. Mrożony produkt z dyskontowej lodówki ma jednak z tamtymi badaniami tyle wspólnego, co piernik wiatrakowy z medycyną estetyczną. Pozostaje mieć nadzieję, że dyskusja wywołana przez konsultanta krajowego otrzeźwi nieco rynek i zmusi twórców do odrobiny refleksji nad tym, co pakują w ręce swoich najmłodszych odbiorców.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl