System opieki zdrowotnej w Radomiu przechodzi w ostatnich miesiącach prawdziwą transformację, przyciągając uwagę ekspertów i pacjentów z całego regionu. Choć lokalne placówki medyczne regularnie trafiają na nagłówki portali branżowych, za ogólnymi hasłami kryje się ogromna praca, miliony pozyskanych złotych oraz realne zmiany, które odczuwają mieszkańcy szukający pomocy w gabinetach i szpitalach. Kto by pomyślał, że miasto kojarzone dotąd głównie z lotniskiem i symbolicznymi stereotypami stanie się poligonem doświadczalnym dla nowoczesnej cyfryzacji medycyny?
Zgłębiając doniesienia gromadzone m.in. na łamach serwisu Radom – informacje. Czytaj więcej na rynekzdrowia.pl, można zauważyć wyraźny zwrot w stronę nowoczesności. Lokalne szpitale nie ograniczają się już tylko do łatania budżetowych dziur, ale śmiało sięgają po fundusze strukturalne, Krajowy Plan Odbudowy oraz wsparcie samorządowe. Czy te spektakularne zastrzyki gotówki wystarczą jednak, by uzdrowić system, który w całej Polsce mierzy się z chronicznym brakiem rąk do pracy?
Miliony na kardiologię i cyfryzację
Warto przyjrzeć się konkretom, bo liczby robią wrażenie. Tylko w ramach projektów współfinansowanych z KPO i funduszy unijnych radomskie placówki zakontraktowały dziesiątki milionów złotych. Przykładowo, Radomski Szpital Specjalistyczny pozyskał blisko 30 mln zł na kluczowe inicjatywy rozwojowe . Znaczna część tej kwoty, bo ponad 19 mln zł, zasili projekt pod hasłem „Serce Radomia”, który zakłada doposażenie pracowni hybrydowej oraz zakup nowoczesnych angiografów i systemów monitorowania .
Kto kiedykolwiek spędził kilka godzin na izbie przyjęć, ten wie, że sprzęt to jedno, a organizacja – drugie. Dlatego cieszy fakt, że inwestuje się także w tzw. „szarą strefę” szpitali, czyli transformację cyfrową. Ponad 10,8 mln zł przeznaczono na rozwój e-usług medycznych, poprawę cyberbezpieczeństwa oraz wdrożenie bezpiecznej e-dokumentacji pacjentów . Bo w erze, w której nasza lodówka łączy się z internetem, zagubiona papierowa karta choroby brzmi jak ponury żart z poprzedniego stulecia.
Nowy SOR i ambulanse w podziemnym garażu
Nie można zapominać o ratownictwie medycznym, które w Radomiu pracuje na najwyższych obrotach. Otwarty niedawno nowoczesny Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) pochłonął blisko 58 mln zł i – według danych Krajowego Monitorowania Ratownictwa Medycznego – obsługuje setki pacjentów dziennie, plasując się w ścisłej krajowej czołówce pod względem obciążenia pracą . Ponad 36 tysięcy pacjentów przewijających się rocznie przez ten oddział to statystyka, która daje do myślenia .
Co więcej, zapowiedziano już budowę nowej siedziby Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, której realizację zaplanowano na lata 2027–2029 szacunkowy koszt ma wynieść 10-11 mln zł . Co ciekawe, projekt uwzględnia m.in. podziemny garaż dla ambulansów, co ma uniezależnić gotowość karetek od kaprysów pogody . Mała rzecz, a cieszy – zwłaszcza ratowników, którzy zimą nie muszą skrobac szyb wozów przed wyjazdem do nagłych przypadków.
Profilaktyka i wyzwania przyszłości
Inwestycje w mury i aparatury to jednak nie wszystko. Coraz większy nacisk kładzie się na profilaktykę, co pokazują liczne pikniki zdrowotne organizowane na radomskim Rynku oraz popularność programów takich jak „Profilaktyka 40 PLUS” . Mieszkańcy chętnie korzystają z bezpłatnych badań, choć lekarze powtarzają jak mantrę: świadomość społeczna rośnie powoli.
Radomski sektor ochrony zdrowia udowadnia, że potrafi skutecznie sięgać po europejskie i krajowe środki. Pytanie tylko, czy za nowoczesnymi budynkami i lśniącym sprzętem nadąży polityka kadrowa, bo deficyt specjalistów wciąż pozostaje największą zagadką polskiej medycyny.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl