Strażnik chorych i zapomnianych gabinetów. Jak działa Rzecznik Praw Pacjenta?

System opieki zdrowotnej bywa labiryntem, w którym łatwo się zgubić, szczególnie gdy zamiast pomocy napotykamy mur obojętności. Na szczęście od 2008 roku na straży interesów każdego chorego stoi centralny organ administracji rządowej, którego zadaniem jest twarda walka o przestrzeganie podstawowych standardów medycznych. Choć instytucja ta na przestrzeni lat musiała udowadniać swoją przetrwanie i realną wartość w polskim systemie, dziś jej rola jest fundamentem bezpiecznego leczenia, o czym szerzej przypomina portal RPP – informacje. Czytaj więcej na rynekzdrowia.pl.

Wszystko zaczęło się formalnie na mocy ustawy uchwalonej jesienią – konkretnie 6 listopada 2008 roku – kiedy to powołano do życia Biuro Rzecznika Praw Pacjenta. Instytucja ta od samego początku miała jasny cel: stać się tarczą dla pacjentów, którzy w starciu z wielkimi placówkami medycznymi czują się jak Dawid kontra Goliat. Czasami odniosłoby się wrażenie, że niektórzy zarządcy szpitali najchętniej zamknęliby pacjentów w urzędowych korytarzach bez prawa głosu, jednak rzeczywistość biurowa przy ul. Młynarskiej 46 w Warszawie pokazuje zupełnie inne oblicze – tam telefony niemal czerwienią się od interwencji. (Choć przyznać trzeba, że urzędnicy też pewnie marzą o chwili ciszy przy kubku dobrej kawy, zamiast wysłuchiwać kolejnych opowieści o zepsutych windach czy braku czajnika na oddziale).

Kto stoi za sterami? Ster żeglugi pod flagą praw pacjenta

Od 30 października 2017 roku funkcję tę nieprzerwanie piastuje Bartłomiej Chmielowiec. Z punktu widzenia statystyk, jego kadencja to czas wzmożonej pracy i rozszerzania kompetencji urzędu. Nie ukrywajmy, stanowisko to wymaga nie tylko wiedzy prawniczej, ale i świętej cierpliwości. Gdy wchodzimy do gabinetu lekarskiego, oczekujemy empatii i skutecznego leczenia, a nie biurokratycznej przepychanki. Kiedy jednak dochodzi do naruszeń – czy to w postaci skandalicznie długich kolejek do specjalistów, problemów z dostępem do dokumentacji medycznej, czy kontrowersyjnych praktyk wokół tzw. receptomatów – to właśnie do Biura RPP spływają tysiące skarg rocznie.

Jak Biuro RPP ratuje pacjentów z opresji?

Działania Rzecznika to nie tylko suche opinie prawne czy pisanie pism, które trafiają na dno szuflady. Instytucja ta dysponuje konkretnymi narzędziami:

  • prowadzenie postępowań w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów,
  • nadzorowanie funkcjonowania pozasądowych form odszkodowań, takich jak uruchomiony w 2023 roku Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych,
  • prowadzenie bezpłatnej, ogólnopolskiej infolinii (numer 800 190 590), gdzie każdy może szukać doraźnej porady.

Warto dodać, że świadczenia wypłacane w ramach funduszu kompensacyjnego sięgają średnio kilkudziesięciu tysięcy złotych na sprawę, co dla wielu poszkodowanych jest realnym ratunkiem. Urząd regularnie publikuje też raporty, z których wynika, że Polacy coraz śmielej upominają się o swoje – i bardzo dobrze, bo zdrowie to nie towar w supermarkecie, na którym można oszczędzać.

Gdzie szukać pomocy? Praktyczne informacje

Jeśli czujesz, że Twoje prawa w placówce medycznej zostały zignorowane, nie musisz szukać daleko. Siedziba Biura mieści się w stolicy przy ul. Młynarskiej 46, gdzie interesanci przyjmowani są w dni powszednie. Zanim jednak spakujesz walizkę i wybierzesz się w podróż do Warszawy, najprościej skorzystać ze wspomnianej infolinii lub napisać oficjalne zgłoszenie. Bo chociaż administracja bywa powolna, dobrze wiedzieć, że w tym skomplikowanym systemie ktoś w ogóle pilnuje, aby pacjent pozostał człowiekiem, a nie tylko numerkiem w statystyce NFZ.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl