Gdy system ochrony zdrowia w Polsce zmaga się z falą nowych wyzwań, od cyfryzacji po kwestie wypalenia zawodowego pracowników, postacie stojące za sterami kluczowych instytucji naukowych zyskują na znaczeniu bardziej niż kiedykolwiek. Jedną z takich osób jest prof. dr hab. n. med. Jolanta Walusiak-Skorupa, której działalność naukowa, kliniczna i zarządcza kształtuje współczesne podejście do zdrowia zatrudnionych Polaków. Choć dla pacjentów gabinetów internistycznych nazwisko to może brzmieć mniej medialnie niż szefowie wielkich szpitali klinicznych, to właśnie jej decyzje i ekspertyzy rzutują na to, jak funkcjonuje profilaktyka zawodowa w naszym kraju. Co warto wiedzieć o tej wybitnej specjalistce i dlaczego jej ścieżka zawodowa budzi tak duże zainteresowanie w branży? Odpowiedzi kryją się nie tylko w dokumentach Instytutu Medycyny Pracy, ale i w jej szerokim zaangażowaniu na rzecz krajowego bezpieczeństwa zdrowotnego.
Zagłębiając się w materiały gromadzone przez portal Jolanta Walusiak-Skorupa – informacje. Czytaj więcej na rynekzdrowia.pl, szybko można zauważyć, że profil tej lekarki ściśle splata się z losami kluczowych placówek badawczych w Polsce. Profesor Jolanta Walusiak-Skorupa objęła stanowisko dyrektora Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi już w 2020 roku, stając na czele instytucji o fundamentalnym znaczeniu dla krajowej toksykologii i ochrony zdrowia pracowników. Nie da się ukryć, że kierowanie tak zaawansowanym ośrodkiem w czasach dynamicznych zmian gospodarczych przypomina nieco manewrowanie statkiem w środku sztormu – tyle że zamiast góry lodowej mamy tu do czynienia z nowymi chorobami zawodowymi, cyfrowym stresem i przekształceniami rynku pracy, które zaskakują nawet najbardziej doświadczonych ergonomistów.
Od kliniki do kluczowych funkcji państwowych
Droga naukowa pani profesor budzi respekt. Jest absolwentką Akademii Medycznej w Łodzi, gdzie zdobywała szlify, łącząc specjalizacje z chorób wewnętrznych, medycyny pracy oraz toksykologii klinicznej. Tak szerokie spektrum kompetencji sprawia, że patrzy na organizm człowieka holistycznie – bez sztucznego muru oddzielającego pacjenta od jego środowiska pracy. Warto w tym miejscu zauważyć, że medycyna pracy w Polsce przez lata bywała traktowana po macoszemu, jako swoisty „zło konieczny” i biurokratyczny stempel przed podjęciem zatrudnienia. Eksperci tacy jak prof. Walusiak-Skorupa robią jednak wszystko, by odczarować ten wizerunek, przekształcając profilaktykę w nowoczesne narzędzie dbania o dobrostan (wellbeing) pracowników.
Jej aktywność nie ogranicza się zresztą wyłącznie do murów łódzkiego instytutu. Pełni ona również funkcję prezesa Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy oraz udziela się jako konsultant wojewódzki w tej dziedzinie dla województwa łódzkiego. Co więcej, jej wysokie kompetencje zostały docenione na szczeblu krajowym – w październiku 2026 roku powołano ją w skład Rady Sanitarno-Epidemiologicznej XIII kadencji przy Głównym Inspektoracie Sanitarnym. To dowód na to, że głos środowiska medycyny pracy ma silną reprezentację w organach doradczych państwa, co w erze potencjalnych zagrożeń epidemiologicznych i kryzysów zdrowotnych ma wagę złota.
Wyzwania stojące przed współczesną medycyną pracy
O czym najczęściej mówi się w kontekście działalności prof. Walusiak-Skorupy? Przede wszystkim o konieczności ewolucji tradycyjnych badań okresowych w kierunku kompleksowych programów zdrowotnych. Współczesny pracownik rzadziej choruje dziś na pylicę czy zatrucia ołowiem, a częściej boryka się z:
- Przewlekłym stresem i wypaleniem zawodowym,
- Dolegliwościami układu mięśniowo-szkieletowego wynikającymi z pracy przy biurku lub zdalnej,
- Problemami ze wzrokiem i układem krążenia,
- Koniecznością sprawnego powrotu do aktywności zawodowej po długotrwałych chorobach (tzw. programy *return to work*).
Zarządzanie wiedzą i wdrażanie strategii „całkowitego zdrowia pracownika” staje się zatem priorytetem. Choć biurokracja w polskiej służbie zdrowia potrafi podciąć skrzydła największym optymistom, determinacja liderów takich jak szefowa IMP w Łodzi pokazuje, że sektor ten powoli, lecz stale zmierza ku europejskim standardom. Pozostaje mieć nadzieję, że postulaty płynące z ośrodków naukowych znajdą jeszcze szybsze przełożenie na realne przepisy prawne, ułatwiające życie zarówno pracownikom, jak i świadczącym im pomoc lekarzom.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl